Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Dzika kaczka - streszczenie - strona 6

pracować. Hjalmar pyta się Giny dlaczego ona nie powiedziała mu tego od razu, ona mówi, że wtedy by się z nią nie ożenił. On przyznaje jej rację. Hjalmar żali się, że jego życie legło w gruzach i teraz nie będzie miał czasu na pracę nad wynalazkiem.

Wchodzi Gregers uradowany mówi małżonkom, że teraz mogą zacząć od nowa i budować swój związek na prawdzie. Nie powinni być smutni. Wchodzi Relling z miejsca kłóci się z Gregersem na temat małżeństwa Ekdalów. Poucza ich również, że w swoje konflikty nie powinni mieszać Jadwini. Wchodzi pani Sörby mówiąc, że przyszła się pożegnać, albowiem wyjeżdża ze starym Werlem w góry by tam wziąć ślub.

Relling jest zdruzgotany, wychodzi mówiąc że idzie się upić. Gregers pyta się dlaczego Relling jest załamany decyzją pani Sörby. Pani Sörby wyjaśnia, że kiedyś prawie była z Rellingiem parą i że nie ma nic do ukrycia albowiem wspólnie z Werlem byli ze sobą zupełnie szczerzy względem siebie. Gregers nie dowierza wyznaniu pani Sörby. Wspomina ona tym, że zaopiekuje się starcem, ponieważ on ślepnie. Hjalmar mówi pani Sörby, że zamierza spłacić cały swój dług u Werlego.

Pani Sörby wychodzi. Gregers upewnia się w rozmowie z Hjalmarem, czy dobrze postąpił mówiąc mu o wszystkim. Hjalmar twierdzi, że nie ma sprawiedliwości albowiem stary Werle może teraz zacząć budować swoje małżeństwo na prawdzie, a on nie miał takiej szansy. Wraca Jadwinia z listem od starego Werlego, który otrzymała od pani Sörby. Mówi, że ma to otworzyć to w dniu swoich urodzin. Hjalmar prosi córkę by pozwoliła mu przeczytać list natychmiast. Córka zgadza się.

List okazuje się aktem darowizny dla starego Ekdala, comiesięcznej dosyć pokaźnej sumy pieniędzy, która przejdzie potem na Jadwinię. Jadwinia się raduje, Hjalmar ją ucisza. Jadwinia wychodzi do swojego pokoju. Gregers ostrzega